PORADY

MARKETING OBIETNIC

Marketing obietnic – ostatnio trafiłam w sieci na ciekawy artykuł na jego temat. Wszystko ładnie pięknie, ale jak zwykle jest jedno ALE.

Czym jest marketing obietnic? Przedstawieniem oferty językiem konkretnych korzyści dla klienta. To oznacza, że jak macie zabieg usuwający przebarwienia, sprzedajecie go obiecując, że po tym zabiegu klientka pozbędzie się wszystkich plam i przebarwień skóry za określoną kwotę. Udostępniacie zdjęcie przed i po, informujecie o dodatkowych korzyściach i często, korzystając z tekstów marketingowych firm od których kupujecie produkty lub urządzenia, siejecie dalej marzenie o idealnej skórze.

Klient kupuje marzenia. O czym marzy? O idealnej cerze, o rozwiązaniu wszystkich problemów jednym zabiegiem, o tym żeby nie wydać fortuny i być ładniejszą od koleżanki z pracy.
Obiecanki pod tytułem „wystarczy jeden zabieg”, „przebarwienia nigdy nie wrócą”, „najtaniej”, „bezbolesne”, „wszystkie problemy znikną” mogą okazać się dla Was zabójcze w momencie kiedy klientka zacznie domagać się dokładnie takiego efektu, jaki jej obiecałyście. Ale obiecałyście, bo ktoś Wam też sprzedał marzenie o zabiegu rozwiązującym problemy i dającym niesamowite efekty. Kupiłyście go. Kupiłaś go. Ktoś zagrał na Twoich emocjach, namalował Ci piękny obraz nieskazitelnej skóry bez defektów. Nie czujesz się rozczarowana, gdy okazuje się, że zabieg nie działa tak, jak obiecał producent? Tak samo czuje się Twój klient.

Marketing obietnic jest jedną z najskuteczniejszych form marketingu, dlatego warto, a nawet należy go stosować. Jednak, aby nie odbił się nam czkawką, musimy znać granice oraz obiecywać tylko to, czego jesteśmy pewni.

Czy jeśli klientka do tej pory próbowała wszystkiego i nic nie pomogło, a Twój zabieg w serii zadziała, to czy nie kupi go, jeśli jej powiesz, że jej problemy znikną po kilku zabiegach? Ona nie oczekuje rezultatów za tzw. jednym strzałem. KUPI. Czy jeśli do tej pory wydawała 200-300 zł za zabieg i nie szukała taniej, to czy kupi obietnicę „najtaniej w mieście”? NIE. Kupi „najskuteczniejszy w mieście” lub „najlepszy w mieście”.

ZADANIE DOMOWE: przejrzyj ofertę swojego salonu i zastanów się, co możesz ulepszyć, żeby zabiegi sprzedawały się lepiej. Zrób listę tzw. „Czarnych koni” i efektów, które dokonały się w twoim gabinecie. Chwal się efektami i zapraszaj na te zabiegi, które przynoszą najlepszy efekt.